...ścieżka na stos...
RSS
wtorek, 30 lipca 2013

...

cztery dni przed imprezą zniszczyć sukienkę to chyba tylko ja mogłam.

...

Tagi: życie
22:52, thalie
Link Komentarze (5) »
sobota, 20 lipca 2013

...

dzień szósty pracy po 13-15 godzin.

padam na pysk.

...

Tagi: życie
22:30, thalie
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 lipca 2013

...

M: chyba tu zdechnę.

Wiedźma (patrząc potępiająco): no chyba nie dasz tym dupkom tej satysfakcji?

...

kiedy ludzie mali osiągają coś co wydaje im się wielkością robi się bardzo smutno.

...

wtorek, 09 lipca 2013

...

make up na życie.

jakieś uśmiechy, jakieś żarty.

jakieś osobno, jakieś razem.

a pod spodem głucho.

wydmuszka.

...

sobota, 06 lipca 2013

...

Wczorajszy wieczór miałam przyjemność spędzić na koncercie "Bujanie na fali", który odbył się w ramach VIII Europejskiego Festiwalu Ballady - Ballads of Europe.

O tym, że tego rodzaju wydarzenie w ogóle ma miejsce nie miałam najmniejszego nawet pojęcia. Mimo, że odbywa się ono cyklicznie od 2006 roku w nie tak znów odległych Niepołomicach. Niewykluczone, że gdybym zebrała się w sobie by wcześniej udać się zwiedzić niepołomicki zamek to i istnienie imprezy nie byłoby dla mnie zaskoczeniem. Jednak stało się tak jak się stało - rzecz "wypłynęła" w związku z chęcią posłuchania Andrzeja Koryckiego i Dominiki Żukowskiej ponownie na żywo.

"Bujanie na fali" to koncert rozpoczynający trzydniowe balladowe granie w murach Zamku Niepołomice. Wczorajszego wieczoru oprócz Dominiki i Andrzeja posłuchać można było Mirosława Kowalewskiego, Waldemara Mieczkowskiego oraz duetu Marka Szurawskiego i Ryszarda Muzaja. 

Jako pierwszy wystąpił "Koval", który rozbujał widownię, zdewastował zamysł logistyczny organizatorów (w trakcie koncertu zaczął padać deszcz i Koval uznał, ze lepiej by widzowie przysunęli się bliżej do sceny, tak by zmieścić się pod osłaniającym ją dachem, niż by umykali pod krużganki. Skomentował to radosnym: No i patrzcie jak mamy teraz kameralnie!), po czym obdarował grupkę chętnych (w tym wiedźmę piszącą te słowa) autografami i pożeglował do Gdańska, gdzie dziś ma dać koncert (kto wie, może właśnie szaleje po scenie!).

Kolejnym artystą opowiadającym o morzu i tym co z morzem związanym był Waldemar Mieczkowski. Jeśli mam być szczera nie przepadam za tym Panem, jednak ten występ przypadł mi do gustu i słuchałam go z przyjemnością. Zwłaszcza, że wraz z towarzyszącymi mu Skrzypkiem i Basistą wykonali jedną z moich ulubionych piosenek Janusza Sikorskiego - "Balladę o wszechżonie".

Podczas występu duetu Szurawski-Muzaj zaczęło grzmieć i błyskawice doświetlały dziedziniec zamkowy. Sądzę, ze nie był to wyraz protestu, a raczej chęci przysłuchania się dokładniejszego wyrażonej przez żywioł. Tym bardziej, że burza trwała gdy na scenę weszli Dominika Żukowska i Andrzej Korycki. Muzycznie było nostalgicznie, ale nie tylko muzycznie. Ponieważ Dominika wystąpiła w długiej spódnicy uszytej w warstw zwiewnego materiału wyglądała naprawdę zjawiskowo kiedy podczas występu wiatr porywał jej poły spódnicy i włosy. Niesamowity efekt, zwłaszcza w połączeniu z jej łagodnym głosem i gitarą. Taki obrazek do zapamiętania. Mam nadzieję, że rozlicznym fotografującym udało się pochwycić ten magiczny moment.

Na koniec do duetu Dominika-Andrzej dołączyli Siurawa i Muzaj i tak oto w okrojonym nieco (brakowało Jerzego Porębskiego) i zmienionym o pierwiastek kobiecy składzie zagrały Stare Dzwony. 

Koncert trwał około 4 godzin. W jego trakcie usłyszałam wiele lubianych przeze mnie utworów. Oprócz wspomnianej już "Ballady o wszechżonie", była "Ballada o Morzu Sargassowym", "Kołysanka", "Po wodzie pianą", "Do Anioła Stróża", "Szczęściobajka", "Serce po horyzont" i wiele innych.

Jeśli coś mnie zadziwiło, to niewielka ilość osób. Festiwal musi być mało rozpopularyzowany. Szkoda, gdyż i kolejne dni przedstawiają się całkiem interesująco (m.in. ballada kaszubska, ballady litewskie). Niewykluczone, że pogoda odstraszyła chętnych. Niech żałują!

...

Dla niewtajemniczonych - "Ballada o wszechżonie" brzmi tak:



Tutaj w wykonaniu (nieistniejącej już) Gdańskiej Formacji Szantowej.

...

Archiwum