...ścieżka na stos...
RSS
środa, 28 lipca 2010

...

umarło mi się tej nocy.

tak zupełnie zwyczajnie. cicho, spokojnie i wcale nie w okolicznościach tragicznych. ot, była i nie ma.

jednakoż fakt, że do Krainy Piotrowej postanowiłam odejść bez szczególnych okoliczności nie oznacza, że kłopotu istotom zobowiązanym truchłem moim się zając nie sprawiłam. tak to nie ma. wystarczy, że poszłam sobie cicho.

rodzina moja pod postacią siostry zabrala się za załatwianie spraw okołopogrzebowych. i tu się schody poczęły. okazało się bowiem, że do pogrzebania mnie potrzebny jest jakiś bardzo ważny dokument, którego ja za życia sobie nie załatwiłam a bez niego to mnie nikt w ziemię nie wsadzi o święceniu i modłach w ogóle nie wspominając. trupek więc mój leżał sobie w moim gotyckim domku, a ja spałam w szafie i czekałam aż zabiegi kościelno-cmentarne pozwolą mi na tamten świat jasnym tunelem się przespacerować. z rozczuleniem patrzyłam na moje super-ekstra-gotyckie sukienki w stylu japan gothic lolita i czekałam na pana co mnie miał do trumienki wyszykować.

trzeciego dnia pan przyszedł. miał aparycję Jacykowa i głos kastrata. zabrał się za zewłok moich molestowanie, bo niczym innym dusza ma oczekiwaniem na Dokument Ważny udręczona nazwać nie chciała zabiegów przezeń czynionych. umył, na biało upudrował, włoski uczesał i sprawdził czy czarna farba jest w odpowiednio mrocznym czarnym kolorze i ubytków na niej nie ma. po tym wszystkim zabrał się za ubieranie. i tu stała się rzecz straszna. Jacykow bowiem postanowił założyć mi w podróż ostatnią RAJSTOPY. nieeeeeeeeeeeeee!!! rozdarłam się prosto w ucho Jacykowa. ja mam pończochy! specjalnie na te okazję kupione! zostaw to paskudztwo z majtkami! JA MAM POŃCZOCHY! takie śliczne z różowymi wstążeczkami i koronką! wrzeszczałam ile sił w moich widmowych płucach, ale Jacykow najwyraźniej głuchy był jak pień. "to tłumaczy dlaczego pracuje z martwcami" - myślałam wściekła.

dalsza część przygotowań odbyła się bez przeszkód i po kilku godzinach leżałam sobie w czarnej trumience prezentując doskonale białą aparycję pomylonej gotki o karminowych usteczkach i stosownie mocno umalowanych oczętach. zadowolona z efektu poszłam spać do szafy.

...

czy w końcu udało się moje gotyckie alter-ego pochować to nie wiem, bo budzik zadzwonił. ale serniczka w Loży więcej nie jem.

a prawdziwa gothic lolita wygląda tak:


...

poniedziałek, 26 lipca 2010

...

nie-

          na-

                    wi-

                              dzę

                                        !!!

...


środa, 14 lipca 2010

...

budziła się wśród wzburzonych prześcieradeł i z ciszy próbowała wyłowić treść miłosnego zaklęcia. zapach lawendy mieszał się z wonią rozgrzanego ciała. - dokąd teraz? – setki razy zadawane pytanie nadal pozostawało bez odpowiedzi. jak szloch, który niespodziewanie wyrywał się z gardła.

...


poniedziałek, 12 lipca 2010

...

jeszcze w to nie wierzę.

jeszcze boję się, że za chwilę się obudzę i wszystko okaże się nieprawdą.

wytęsknioną mrzonką.

iluzją.

na razie jednak śnię, że jest.

jest nocleg.

jest urlop.

jest towarzystwo.

i 29 urodziny będę świętować na plaży podziwiając Bałtyk.

bardzo proszę - trzymajcie kciuki na dobrą wróżbę.

...


sobota, 10 lipca 2010

...

seksualne podejście do życia mam.

innymi słowy: pieprzę wszystko.

innymi słowy: niesmaczne będzie to danie.

...

wchłonęłam (gdyż, ze względu na tempo, ciężko to nazwać czytaniem) Zapiski najemnego żeglarza kapitana Krzysztofa Baranowskiego. 

polecam.

...

i urlop mam.

czyli wygnanie.

czyli mnie nie będzie dwa tygodnie.

czyli jadę gdzieś gdzie jechać nie mam chęci, ale mam obowiązek.

czyli się wk...denerwuję.

...

a na nerwy potrzebna jest dobra muzyka.

o, taka.

...



sobota, 03 lipca 2010

...

z takim oto apelem wyciąg ostatni mój przyszedł.

zrezygnowałam.

czekam na ofertę reklamową banku na kredowym papierze.

...


piątek, 02 lipca 2010

...

[10:20:07] panduda: nie ma się czym przejmować... nie jest niezbędna
[10:20:23] panduda: lepiej dźwignąć z kolan Korigan
[10:20:24] Sephien: nie jest, ale fajnie byłoby mieć :)
[10:21:29] panduda: Nie patrz w ten sposób na cokolwiek, a zwłaszcza na życie, bo nigdy nie będziesz szczęśliwa.
[10:22:02] panduda: Choć takie postrzeganie mobilizuje do działania... ale chyba lepiej być szczęśliwym ;)
...
mądrego poznałam Piotra.
...

Archiwum