...ścieżka na stos...
RSS
wtorek, 31 maja 2011

...

dlaczego nie chcesz mieć dzieci?

bo brakuje mi zarozumiałości, która każe sądzić, że mój genotyp warty jest powielenia.

bo nie mam tyle pewności siebie by uważać się za dość mądrą by wychować małą istotę na dobrego człowieka.

nie mam kota, bo prawdopodobnie nie umiałabym się nim porządnie zająć, a wy chcecie żebym miała dziecko???

...


poniedziałek, 30 maja 2011

...

na skrawku skóry

notatkę zostawiłeś

zaraz wracam


tkwi tam do dziś

...


środa, 25 maja 2011

...

posady latarnika poszukuję.

wszelkie informacje na temat wakatów mile widziane.

...


środa, 18 maja 2011

...

to szmat czasu jest.

jak on to wytrzymał?

...


wtorek, 17 maja 2011

...

wiedźma znaczy zamieniła. 

miotłę na auto.

a raczej zamieni jak to ostatnie kupi.

bo prowadzić już może.

od dziś od 7.20. mniej, więcej.

zdałam!

...


poniedziałek, 16 maja 2011

...

każdy dostaje na chrzcie jakieś imię. mniej lub bardziej wyszukane czy dziwaczne, ale zawsze jakieś.

idziemy z tym imieniem przez życie jak z wizytówką i kolorem oczu.

ale ono (podobnie jak oczy) ewoluuje wraz z upływem dni i przybierającą falą ludzkich istnień przewijających się na kartach naszego życiorysu.

moje imię to Marzena.

moja Sisi mówi na mnie Marzka.

Kot, opowiadając o mnie swojej Mamie, zawsze używa zdrobniałej formy - Marzenka.

sensei Hiroshi nie mogąc sobie poradzić z polskim "rz" mówił Madzieena - zabawnie przy tym przeciągając "e".

Borys, mój nauczyciel francuskiego, mówi niemal normalnie, tyle że akcentuje ostatnią sylabę i "rz" ma lekki pogłos "i" kiedy je wymawia.

Jola zwraca się do mnie per Marzenie.

mojej Mamie kilkumiesięczna "wymarzona Marzenka" wyrosła na trzydziestoletnią Manię.

osobiście najbardziej lubię być wiedźmą.

...


wtorek, 10 maja 2011

...

w wyobraźni widziałam już kute łóżko, parawan i białe regały na książki na burgundowej ścianie.

w jednej chwili wszystko posypało się z dynamiką domku z kart.

znów mam marzenie o innej galaktyce.

...


sobota, 07 maja 2011

...

bywają różne.

porankowe dialogi również.

miejsce akcji: łazienka

czas: okolica 6 rano

Mama: ale mi się dziś nie chciało wstać. budzik dzwonił i dzwonił. lenistwo to straszna rzecz.

ja: są gorsze. na przykład tyrania i kurestwo.

dialog okazał się o tyle proroczy, że objaw kurestwa kilka godzin później analizowałyśmy z szeroko otwartymi oczyma i gulą w gardle. docinają nas na miarę. tym razem całkiem serio.

...

wspomnienie lepszych dni.

gość Wielkanocny.

...


czwartek, 05 maja 2011

...

egzamin oblany. nie zaparkować yariski w miejscu zdolnym zmieścić tira to trzeba mieć talent.

wszystkim trzymającym kciuki dziękuję.

kierowcom, którzy ustępowali pierwszeństwa, wpuszczali na pasy i w ogóle byli mili również.

podejście drugie 17 maja. też o 6.15.

...


Archiwum