...ścieżka na stos...
RSS
czwartek, 29 kwietnia 2010

...

zawiesiłam się
między spacją a westchnieniem

coś spadło -
twoje słowo?
moje serce?

milczenie
w sinobłękitnym blasku
nocy

...


środa, 21 kwietnia 2010

...

wczoraj zamiast francuskiego był obiad, spacer i "Różyczka".

durnota, wiem. ale i tak z lekcji nic bym nie wyniosła pozytywnego.

...

wbrew temu co sobie wmawiam sprawa wcale nie zamknięta.

amputacja na życzenie nie boli mniej.

...


poniedziałek, 19 kwietnia 2010

...

pierwotnie w planie było Zakopane i Dolina Kościeliska, ostatecznie - zniechęceni zapowiadanym na niedzielę chaosem komunikacyjnym - zdecydowaliśmy się na nasze śliczne dolinki. tym razem wybraliśmy kierunek przeciwny niż zazwyczaj i spędziliśmy z Krasnoludem urocze chwile w Dolinie Mnikowskiej i rezerwacie Zimny Dół.

spacer niedługi. pogoda prześliczna. strat w ludziach (i innych tworach humanoidalnych) nie stwierdzono.

a poniżej włochatka prześliczna na drodze zdybana.

...


wtorek, 13 kwietnia 2010

...

no dobra.

przyznaję.

kopnęło mnie.

kopnęło jak jasna cholera.

i jest mi jakoś tak źle.

ale prędzej zjem swoje ukochane skórzane oficerki niż zrobię coś ponadto co już zrobiłam.

koniec. kropka.

...

a -

skoro już to z siebie wyrzuciłam

i -

skoro nie przeczyta tego nikt poza kilkoma osobami, które mają odwagę tu zaglądać

to -

sprawa zostaje uznana za zamkniętą.

chociaż przypomina to bezsensowne trzaskanie drzwiami.

obrotowymi.

...


wyjaśnienie:

ta notka nie ma NIC wspólnego z wydarzeniami w Smoleńsku. Smoleńsk pomijam milczeniem.


piątek, 09 kwietnia 2010

...

kolejna edycja s4 zakończona. z fajerwerkiem, którego zresztą byłam współautorką. i od czci i wiary mnie odsądzono. no bywa.

chwilowo do traviana nie wracam. muszę odespać, odpracować i generalnie naprostować ścieżki. poza tym - po tej dawce fanatyzmu na końcówce zwyczajnie nie mam ochoty. 

...

zakończyłam lekturę pierwszej części Zbieracza Burz Mai Lidii Kossakowskiej. pomimo pozytywnych recenzji książka mnie nie przekonuje. mam wrażenie, że bohaterowie obcy są już nie tylko mnie, ale i samej Autorce. to już nie ta bajka, która opowiedziana została w Obrońcach Królestwa i Siewcy Wiatru. dziwnie mi z tym, bo naprawdę uwielbiałam te postacie.

tak czy inaczej - literacko zmieniam klimat.

...

znów mam zapotrzebowanie na oddech i sen.

...


Archiwum