...ścieżka na stos...
RSS
wtorek, 31 marca 2009

...

jeżeli myślisz, że mnie znasz i wiesz o mnie wszystko prawdopodobnie wiesz o mnie bardzo mało lub prawie nic.
jeżeli myślisz, że znasz mnie zbyt mało, to prawdopodobnie wiesz już wszystko co konieczne i tylko w swej głowie tworzysz tajemnice do odkrycia, które poza nią po prostu nie istnieją.
jeżeli sądzisz, że wiesz kiedy płaczę to znaczy, że nigdy nie widziałeś moich łez.
jeżeli uważasz, że mój śmiech jest ładny to wyraźny znak, że nie słyszałeś jak śmieję się naprawdę.
jeżeli czytasz te słowa i jest to dla ciebie świadectwo tego, że w jakiś sposób się odkrywam to gratuluję naiwności - to tylko luźny zapis plączących się po mojej głowie zdań.

życie jest proste w swej regule. ludzie tylko niepotrzebnie je sobie komplikują.

...


poniedziałek, 30 marca 2009

...

ostatnimi czasy bajki oglądam. poważnie.

Koralina i tajemnicze drzwi - tydzień temu.

Tajemnica Rajskiego Wzgórza - wczoraj.

dobrze wejść do sali kinowej i po prostu świetnie się bawić. i wyjść bez konieczności refleksji. tak po prostu się rozerwać [na strzępki - szepcze demon we mnie].

muzycznie też ślicznie. Bajor, Stare Dobre Małżeństwo, Kraina Łagodności i takie tam refleksje.

książkowo cisza. nie mam ani weny, ani pomysłu. chociaż Krasnolud wcisnął mi jakieś fantasy z rekomendacją "lekkie, łatwe, przyjemne". i pewnie sobie na tę lekkość pozwolę.

deszczowo dziś, ale ciepło. wiosna, wiosna, wiosna ejże ty...

...

nutki na dziś

Michał Bajor - Witraże

...


niedziela, 29 marca 2009

...

to, że jestem idiotką najbardziej dokuczliwe jest dla mnie samej.

...


sobota, 28 marca 2009

...

wiosna jest. znalazłam ją na dzisiejszym spacerze pod postacią przebiśniegów, bazi i bociana. wszystko w nierozbudzonej jeszcze po zimie scenerii Doliny Racławki. wędrowaliśmy tam dziś z Krasnoludem troszkę. byłoby zapewne więcej niż troszkę, ale deszcz nas przegonił. właściwie to nawet zdziwieni nie byliśmy - odkąd pamiętam jak idziemy razem na spacer to zaraz pada.

w drodze powrotnej zatrzymaliśmy sie na placu targowym. prób opanowania przeze mnie stalowego demona powszechnie znanego jako samochód część druga. kiedyś będę kierowcą. kiedyś.

herbatka u mnie była zwykła. ciastka z kawałkami czekolady i orzechów. muzyka z nowego urządzenia, któremu nadane zostało piękne miano mrówki.

w go oczywiście przegrałam więcej razy niż wygrałam, ale to nie przeszkadza cieszyć się zabawą.

bardzo udane popołudnie.

...


środa, 25 marca 2009

... w zawodzie, do którego wykonywania się kształciłam.

nie, nie dlatego, że to praca za psie pieniądze - teraz też nie zarabiam kokosów.

nie dlatego, że to trudna praca - moja też łatwa nie jest tylko zakres odpowiedzialności obejmuje inne wymiary życia.

przyczyną nie jest też to, że uważam, iż jest ona bezsensowna (choć niektóre sposoby realizacji celów uważam za bezsensowne). ani to, że jej nie ma.

nie pracuję w zawodzie, bo umiem popatrzeć w lustro i powiedzieć sobie "nie dasz rady". potrafię ocenić kiedy strach... nie, to nawet nie jest strach. to raczej przerażenie. przytłoczenie. jakkolwiek to nazwać, ale jest to tak wielkie, iż nie mogłabym robić tego czego mnie nauczono dobrze.

zwyczajnie się boję. boję się ogromu ludzkiego nieszczęścia i nieporadności. tego wszystkiego co mnie nie dotknęło jeszcze i mam nadzieję nigdy nie dotknie. boję się i potrafię się do tego strachu przyznać.

jeśli ktoś spróbuje moralizować zapytam tylko o jedno.

co jest gorsze? umieć przyznać się do słabości i zrezygnować z drogi, czy iść dalej każdego dnia nienawidząc coraz bardziej tego co się robi i tych, dla których się to robi.

zostawiam pod rozwagę.

...


poniedziałek, 23 marca 2009

...

drobne zmiany na blogu.

nie jest już angenoir, gdyż aniołem już dla nikogo nie jestem. czarna nie byłam nigdy. poetyckie to było. ładnie brzmiało. po czasie jednak stało się nieprawdziwe.

bo we mnie demon śpi też nieaktualne. już nie śpi.

niewykluczone, że pojawią się notki bardziej normalne - pełną prozą, nie tylko skrawki myśli. ale to nic pewnego.

rewolucja? ewolucja?

wiosenne przepoczwarzenia.

...

z rzeczy ważnych.

22 marca 2009 Godark został tatusiem. wyściskałam go wirtualnie i z wrażenia zapomniałam zapytać o imię córci.

...


niedziela, 22 marca 2009

...

...żaden maj.

...

oddaj mi samotność mą,

pragnę jej, chcę być z nią,

chcę na moment po prostu zapomnieć.

myślom moim przywróć wstyd,

słowom cel, sens i rytm,

oddaj wiarę na zawszę straconą.

nim nienawiść zacznie kłuć,

zwróć mi mą czystość, zwróć

gdzieś w pośpiechu po drodze zgubioną.

daj odpocząć kilka chwil,

maskę zdjąć pozwól mi,

może pod nią płaczę. 

...

Oddaj mi samotność - Michał Bajor

...


piątek, 20 marca 2009

...

już dawno przywykłam do myśli, że nie jestem najważniejsza.

zawsze są ludzie, rzeczy i zdarzenia, które wyprzedzają mnie o jeden punkt.

kiedyś się buntowałam.

teraz kwituje sprawę wzruszeniem ramion.

rzeczy, na których nie zależy nie bolą.

...


czwartek, 19 marca 2009

...

07:35:22 czirlej: wiadomo, że mama ma najwięcej roboty, ale też nie narzekam na brak zajęć :) no i odnajduje się w tej roli :) teraz widzę, że dziecko to naprawdę największy skarb :)
...
tak więc cieszę się szczęściem czirleja :)
...
poniedziałek, 16 marca 2009

...

23:36:02 Wacman: Widziałem wczoraj wpis i nic o mnie nie było <lol>   Haha!

...

no to już jest :)

...

okoliczności powstania niniejszej notki znane są stronom zainteresowanym.

...


 
1 , 2
Archiwum