...ścieżka na stos...
RSS
poniedziałek, 30 grudnia 2013

...

kwestię prezentów, podarków i innych niespodziewaności.

od Aniołka dostałam takie oto cudeńko.

wiedzma2

magnesik na lodówkę.

zaskoczyła mnie zupełnie.

a rysunek jest... no, jak dla mnie!

...

sobota, 28 grudnia 2013

...

święta wszelkiego rodzaju mają to do siebie, że zanim nastąpią jest mnóstwo zamieszania i korowodu, kiedy już przyjdą to mijają podejrzanie prędko, a na końcu człowiek i tak boi się wejść na wagę.

tegoroczne święta wiedźmowe jakoś niespecjalnie odbiegły od tego schematu.

szczerze mówiąc w piątek cieszyłam się, że idę do pracy, bo kolejny dzień bezwstydnego obżarstwa zakończyłby się chyba wizytą w szpitalu (od którego to pomysłu Green mnie odwodziła, nie bez słuszności zresztą).

inną właściwością świąt, niestety tylko tych zimowych, jest to, że dostaje się prezenty.

tu także było u wiedźmy schematycznie.

prezenty były.

muszę w tym miejscu wyznać, że ja uwielbiam prezenty.

zawsze i wszelkie.

choć od pewnego czasu podarek pod postacią banknotu cieszy mnie jakby mniej.

nie gardzę, ale... coś co kryje się pod warstwą papieru daje mi jakby więcej radochy. i już.

(nie żebym nie wiedziała co począć z pieniążkami. ludzie! ja jestem przecież pieprzoną zakupoholiczką!)

wracając do prezentów. 

w tym roku Mikołaj/ Gwiazdor/ Śnieżynka (dopisać bądź skreślić według uważania) się spisał.

poza doroczny standard (w końcu żyje się wśród ludzi, którzy wiedzą czego ci trzeba, nie? ;)) wysunęły się dwa podarki.

po pierwsze obiekt moich westchnień i żądz oraz przedmiot budzący we mnie instynkty kryminalisty (sic!) - filiżanki z Cukierni Sowa. 

tak! mam! dostałam! 

są piękne, sowiaste i całe moje.

i póki co wyciągam je sobie z pudełek, oglądam i chowam.

bo boję się, że jak zacznę używać to stłukę.

jedna z filiżanek wygląda jak na zdjęciu poniżej (ściągnięte z sieci metodą juzz gugl), a druga jest jej negatywem.

sowa

mój entuzjazm w stosunku do obu jest tak samo dziki.

drugi prezent ma twardą oprawę, kredowy papier w środku i satynową zakładkę.

i jest komiksem.

"Zemsta Hrabiego Skarbka" duetu Rosiński-Sente zagościła na mojej półce.

stoi sobie (a raczej leży, bo na stanie półek brak, a zalegać można na innych książkach) teraz obok pierwszych czterech tomów serii "Thorgal - Kriss de Valnor" i cieszy oko me i duszę.

tak, po tych świętach jestem grubą i szczęśliwą wiedźmą.

...

ale, że co? że przedmioty szczęścia nie dają? i liczą się emocje, miłość itd.?

a czy ja napisałam, że nie?

ale emocje bardzo dobrze lokują się w przedmiotach.

jak ktoś ma z tym faktem problem to niech wyrzuci ukochanego misia z dzieciństwa.

...

Tagi: święta
18:41, thalie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 grudnia 2013

...

Niech będą ciepłe, romantyczne i radosne.

Dobre, tak po prostu.

...

santa

...

Tagi: święta
08:26, thalie
Link Komentarze (2) »
niedziela, 22 grudnia 2013

...

schab wyszedł bosko. mięciutki i soczysty.

śledzie się "przegryzają" w lodówce. do Wigilii będą smaczniutkie.

w oknach światełka i lampeczki.

i świąteczne firanki.

i posprzątane jest. no, prawie ;)

jeszcze makowiec musi dotrzeć do domu.

plan (niemal) idealnie się wypełnia.

...

jakoś nie czekam aż "rypnie".

...

Tagi: święta
20:31, thalie
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 grudnia 2013

...

Nie wiem czym sobie zasłużyłam, ale cieszę się bardzo, że poprzez ten konkretny łańcuszek ujawniła się podglądaczka, której blog po szybkim przejrzeniu zaanektuję jako czytane. Z przyjemnością zresztą :)

Znamiera na temat LBA napisała tak (bezczelnie czynię przeniesienie metodą kopiego-pejsta):

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Jest mi niezmiernie miło, choć z całą pewnością nie będę nikogo nominować. Za leniwa jestem żeby pytania wymyślać. Jakkolwiek za pytania Znamiery sumiennie odpowiem.

1.   Wygodne dresy czy szyk po godzinach?

Co to jest szyk? ;)

2.   Film o którego obejrzeniu chcesz zapomnieć to…?
"Zmierzch"
 
3.   Którym z Pingwinów z Madagaskaru jesteś i dlaczego?
Co na moim blogu wskazuje na stan zakonny? ;)
 
4.   Twoja pierwsza myśl po spojrzeniu rano w lustro to…?
Jutro pójdę spać wcześnie.
 
5.   Jako największy sukces jako blogera poczytujesz sobie…?
Nie traktuję blogowania w kategoriach sukcesu/ porażki.
 
6.   Optymista wierzący że świat stoi przed tobą otworem czy pesymista, który wie co to za otwór?
Otwór? Potwór?
 
7.   Ona tańczy dla mnie czy Dancing Queen- do czego twoje nogi chętniej przytupują?
Dancing Queen.
 
8.   Lepisz bałwana. Gdzie umieścisz marchewkę?
Wykorzystam dwie. Na głowę ;)
 
9.   Trzy rzeczy, które chcesz zrobić przed śmiercią to…?
Polecieć na paralotni na Bałtykiem, mieć własny kąt i coś jeszcze na pewno choć w tym momencie nie pamiętam.
 
10.  Dzień bez Internetu to…?
Dzień z Rodziną i książką.
 
11.  Czy chociaż jedno postanowienie z listy na rok 2013 zostało zrealizowane?
W tym roku postanowień noworocznych nie było. Szkoda mi było czasu na obietnice, których się nie dotrzymuje.
...



Tagi: LBA
14:44, thalie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 grudnia 2013

...

farba jest zawsze przyczynkiem do pogawędek rozmaitych. zwłaszcza farba na takich włosach jak Gabikowe - długich, gęstych (tak spokojnie 2 osoby by nimi obdzieliła) i kręconych. to uważanie by nie zapaprać wszystkiego wokół, te foliowe rękawiczki. i amoniak! nie zapomnijmy o amoniaku.

tak więc Gabik siedzi i stara się bardzo spokojnie. ja tańcuję wokół niej z miseczką i pędzelkiem. gadamy. ja narzekam, że w sumie to się zapisałam do tego neurologa, ale wcale nie chcę tam iść i nie czuję potrzeby (głowa nie bolała mnie od dwóch tygodni, to nie czuję. jasne). ale pewnie pójdę, bo Mama na mnie ciśnie. dla świętego spokoju wydam więc te pieniądze i będę miała z głowy (khem! nomen omen. pobożne życzenia). Gabik na to, że mama ciśnie i pewnie ma rację. i że jej Mama też powtarzała żeby się uczyła, na które to powtarzanie Gab miała sto wymówek na "nie". i o czym pomyślała czytając maila i informacją o terminie egzaminu? "a mama mówiła: ucz się!".

doszłyśmy do wniosku, że matki chyba ogólnie mają jakąś skłonność do racji mania. 

oczywiście żadna z nas nie zamierza tego swojej powiedzieć.

...

Tagi: Gabi życie
21:39, thalie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 grudnia 2013

...

no, Greya, Greya.

tak, sięgnęłam. przyznaję się.

niestety na 152 stronie moja wewnętrzna bogini wyzionęła ducha wisząc nad sedesem i wywnętrzniając mu się z nazbyt częstego odkrywania "tego mrocznego czegoś". nie zapomniała przy tym przygryźć dolnej wargi. to chyba jasne.

naprawdę myślałam, że internauci nieco jednak przesadzają. ale nie. nie przesadzają. ta książka jest tak kiepska, że moje licealne fanfiki pisane dla uciechy miały w sobie więcej literackiego kunsztu.

zapakowałam książkę szczelnie w folię, w której ją dostałam. teraz już wiem dlaczego.

...

Tagi: grey lektury
07:55, thalie
Link Komentarze (2) »
Archiwum