...ścieżka na stos...
RSS
wtorek, 30 grudnia 2008

...

jeżeli nie wiesz gdzie iść na dobre jedzonko - polecam sakana sushi bar na św. Jana w Krakowie.

jasny wystrój.

śliczna i sympatyczna obsługa.

smaczne jedzonko.

a, na jedzonko trzeba sobie zapolować, bo... pływa. na łódeczkach. wokół baru.

jeżeli chcesz zaimponować znajomym - polecam.

jeżeli chcesz zabrać kobietę w miłe miejsce - polecam.

jeżeli masz ochotę na chwilkę samotności przy czymś dobrym - polecam.

jeżeli liczysz na dużo jedzenia za niską cenę - idź do chaczapuri.

...

tyle tytułem reklamy nowego miejsca.

towarzystwo, w którym się tam znalazłam choć zupełnie mi nieznane okazało się nadzwyczaj sympatyczne.

bardzo udany wieczór.

...


środa, 24 grudnia 2008

...

nie, nie będzie błyszczących gifików.

nie będzie tkliwych życzeń.

nie będę nikogo ściskać, pozdrawiać, nawracać, błogosławić czy co tam jeszcze.

powiem tak: idźcie do siebie. do waszych matek, ojców, sióstr, braci, żon, mężów, dzieci, babć, dziadków i wszelkiego innego bliskiego Wam stworzenia i cieszcie się, świętujcie, zamyśliwujcie, jedzcie, pijcie i co tam jeszcze Wam do głowy przyjdzie. a jak już to wszystko zrobicie to wróćcie i opowiedzcie jak było.

opowieść wigilijna ma tyle wersji ile sami jesteśmy w stanie stworzyć.

do dzieła!

...

piątek, 19 grudnia 2008

...

kolejne spotkanie travianowe.

wyjazd 7.00 z Krzeszowic.

po drodze zagarnęliśmy Tygrysa.

trasa długa, w samochodzie wesoło.

śniadanie na stacji benzynowej.

ciasto upieczone przez Gabi.

radosne powitanie z Annabelle w Lublinie.

krakowski Rynek może i jest największy w Europie, ale z cała pewnością nie tak urokliwy jak Stare Miasto w Lublinie.

pub "U Szewca". miejsce z klimatem, super obsługą i pyszną pizza.

pojawił się xyRon - Bartek. CK. myślałam, że się załamie po spotkaniu z taką bandą wariatów, ale okazał się twardy.

w drodze powrotnej śpiewaliśmy szanty. ja się dziwię, że Gabi nas nie wysadziła gdzieś w polach po drodze.

dobry czas. mnóstwo pozytywnej energii.

dziękuję wszystkim za tę magiczną podróż :*

...


poniedziałek, 08 grudnia 2008

...

fascynują mnie ludzie, których próg wrażliwości zmysłowego postrzegania usytuowany jest wyżej od mojego. jako osoba upośledzona pod tym względem przez naturę odbieram ich jako niekończące się źródło wiedzy i doznań. są oni dla mnie niczym książka, której każda kolejna karta ciekawszą jest od tej właśnie przeczytanej. mogę się od nich uczyć, patrzeć ich oczyma, próbować szukać w sobie tego, co im pozwala w kropli rosy widzieć nie tylko tęczę.

...


piątek, 05 grudnia 2008

...

[ 2007-11-12 ]

Postanowiłem przynajmniej raz w miesiącu coś tu namalować. I nie jest kłopot woli napisania kilku słów. To raczej kłopot z treścią.  No bo widzicie ... jest tak: stan mojego zdrowia naprawdę jest dobry, a ciągle na gitarze nie gram. Niby próbuję, ale próby są tak zniechęcające, że - przyznam szczerze - po każdej próbie wymagam rehabilitacji psychicznej. Po prostu efekty są tak dalekie od oczekiwań, że trudno to zaakceptować. Niemniej ja tam się nie poddaję. Wprawdzie kolejność jest: najpierw jakość życia - opanowanie podstawowych czynności, potem gitara - tu osiągi są mniejsze, choć warto pamiętać, iż gitara wymaga ogromnej precyzji palców, a z tym nieco gorzej. Nie dam się i już. Nie mam pojęcia, kiedy zagram, ale wiem, że zagram. Za miesiąc znowu coś napiszę.


...
tak Roman Roczeń pisał ponad rok temu.
a dziś... dziś zamówiłam Jego drugą płytę.
jestem bardzo, bardzo szczęśliwa.
dlaczego?
bo to Jego muzyka dociera tam, gdzie nie zajrzał nikt.
na dno serca.
...

środa, 03 grudnia 2008

...

z minionego weekendu godne zapamiętania zostaje sobotnie szaleństwo zakupowo-jedzeniowe z Gabi :)

Gabku - nawet śmierdzący bus nie jest w stanie zatrzeć pozytywnych wrażeń tego dnia :)

...

donoszę też, że zimy nie będzie w najbliższym czasie. dlaczego? bo kupiłam czapkę. i szalik. i rękawiczki.

...

a na jesienno-zimowe deprechy polecam książki o piratach.

...


Archiwum