...ścieżka na stos...
RSS
wtorek, 31 stycznia 2012

...

zen

...

niedziela, 29 stycznia 2012

...

ciepło było w piątek na spotkaniu z Kato, która zawitała do Krakowa po wieeeelu latach.

taaa... poprzednie nasze spotkanie odbyło się wiele lat i nie mniej kilogramów temu. obie przez ten czas postarzałyśmy się trochę, skończyłyśmy się edukować, zagłębiłyśmy się w pracę. 

pamiętam, że wtedy Kato przyjechała do Krakowa pod opieką rodziców. teraz - z przyjaciółką Kari.

pozmieniało nam się. 

my się zmieniłyśmy.

ale okazało się, że jednak mamy o czym rozmawiać i było całkiem wesoło.

niektóre rzeczy jednak się nie dewaluują.

to miła świadomość.

...

zimno.

no zimno jest.

-12 i wiatr. 

straszno myśleć o poniedziałku.

aż chce się krzyczeć za niewyszukanymi obrazkami z sieci: wiosno! nap***alaj!

...

środa, 25 stycznia 2012

...

dokładnie tak.

duże lubię.

opakowania.

proszek do prania. płyn do tkanin. szampon 750 ml.

lubię, bo to jest podwójnie eko.

ekonomiczne i ekologiczne.

no i taszczę tylko raz na długo.

...

poniedziałek, 23 stycznia 2012

...

rozważania.

...

ja: myślę, że książki mają swoją własną inteligencję i wiedzą najlepiej kiedy "spaść z półki", bo właśnie jest ich czas. 

P.: jak w bibliotece Niewidocznego Uniwersytetu.

ja: dokładnie.

...

sobota, 21 stycznia 2012

...

mam wrodzony wstręt do ciągnących się w nieskończoność rozmów przez telefon.

są ludzie, którzy nie potrafią tego zrozumieć.

...

środa, 18 stycznia 2012

...

stało się. 

przyszła.

naiwnie sądziłam, że po weekendzie zniknie, ale cholera nie.

zalega śniegiem na chodnikach i drzewach.

i podsuwa śliskie kałuże pod stopy.

obrzydliwa!

w dodatku wysnułam dziś rano teorię, że to potrwa jeszcze z miesiąc. 

na ferie będą czarne drogi i gołe stoki.

...

piątek, 13 stycznia 2012

...

i tylko dlatego ten filmik tutaj się znajdzie.



...

poniedziałek, 09 stycznia 2012

...



...

byłam. widziałam. podobało się.

...

sobota, 07 stycznia 2012

...

... życzenia.

...

chciałabym mieć lepiej poukładane we łbie.

podejrzewam, że wówczas życie byłoby prostsze.

a przynajmniej pozbawione zbędnych z zasady komplikacji.

...

poniedziałek, 02 stycznia 2012

...

i postanowienia.

...

na 2011 postanowień było 3.

zrobić prawko. zrobiłam. to, że niewiele z tego wynika to inna kwestia, ale dokument mam.

nie robić zakupów "na pociechę". pełen sukces. moja szafa uniknęła konieczności pomieszczenia sporej ilości zbędnych przedmiotów, w tym torebek. 

ogarnąć się fizycznie i mentalnie. FAILED! mentalnie nadal jestem rozmemłana, a fizycznie... przytyłam 7 kilo od września. to mówi samo za siebie.

wynik: 2/3. dobry czy zły?

...

postanowienia na 2012 to:

1. utrzymać stan "zakuponiepocieszania"

2. schudnąć. 10 kilo byłoby idealnie, ale jak wrócę do wagi z września (czyli -7 kg) też będzie dobrze. i to nie jest jakaś tam urodowa fanaberia. po prostu źle mi w przyciasnych spodniach i z zadyszką konia pociągowego po wejściu na 4 piętro. no i kolana cierpią...

3. zacząć oszczędzać. tak całkiem na poważnie.

...

na koniec postanowienie najważniejsze:

postanowienie

ha!

...

 

 
1 , 2
Archiwum