...ścieżka na stos...
RSS
środa, 23 stycznia 2008

...

list na pięknej czerwonej papeterii.

czerwone pończochy.

ciepło dłoni.

bilety do kina.

uśmiech.

...

zagramy?

...


poniedziałek, 21 stycznia 2008

...

pojęcie damy jest stare chyba jak ludzkość i popularne jak świat długi i szeroki.

były damy i rycerze.

potem damy i dżentelmeni.

obecnie... mamy damy i nie damy. (niektórzy twierdzą, że istnieją jeszcze nie każdemu damy, ale to akurat dla mnie sprawą wątpliwą jest, bo to kwestia pieniędzy i ów nie-każdy każdym stać się może)

tak więc damy odeszły bezpowrotnie. te od rycerzy i dżentelmenów.

została reszta.

znam wprawdzie kilka osób co do miana damy (tej prawdziwej, nie pochodnej od dawania) aspirują, ale co tu kryć - jak co do czego to słoma z butów.

na damę to trzeba mieć i wygląd, i pieniądze.

i jeszcze trochę klasy.

tego ostatniego zazwyczaj współczesnym damom kompletnie brak.

...


wtorek, 15 stycznia 2008

...

po pierwsze:

myślałam, że ten blog umrze w końcu śmiercią naturalną, ale wyglada na to, że jednak nie. wróciłam i znów mi się chce :)


po drugie:

to, że mi się chce może być związane z kalendarzem. mój organizm najwyraźniej pamięta, że styczeń to czas sesji i pora na naukę więc twórczy się robi :) (oczywiście twórczość owa nic wspólnego z nauką nigdy nie miała...) trochę współczuję tej swojej organice. uczyć się trzeba w tym roku w maju.


po trzecie:

mam ochotę na fondue.

...


sobota, 12 stycznia 2008

jak ze słynnego romansu.

z porywami serca i przeszkodami niemal nie do pokonania.

z zazdrosnym kochankiem i obłudną rywalką.

(albo odwrotnie - stosownie do płci marzyciela)

niektórym się marzy taka właśnie.

a jeśli życie okazuje się szaro-bure to sami dopisują sobie scenariusz stosowny.



ot, rozrywka taka.


środa, 09 stycznia 2008

... czułość na pokaz.

żałosna w swym ostentacyjnym żywocie.

słodka na początku

i nie do wytrzymania na dłużej.

tandetna.



śmieszy mnie.


Archiwum