...ścieżka na stos...
RSS
wtorek, 28 czerwca 2016

...

powrót z kina. dyskusja o zdjęciach.

Gabi: na miniaturce wyglądało to nawet ładnie, ale potem... <znaczące milczenie>

wiedźma: wszystko wygląda ładniej w miniaturze.

Sis: będę o tym pamiętać kiedy wieczorem zdejmę stanik.

Gabi i wiedźma: O.o

...

Tagi: dialogi
08:38, thalie
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 czerwca 2016

...

przeglądamy z Gabikiem poradnik odchudzania.

punkt 1: silna wola w odchudzaniu.

ja: ale punkt 1 poradnika jest powalający

Gabi: no co, nie masz silnej woli??

ja: nie no,mam, oczywiście, że mam. WOLĘ ciastko

...



środa, 18 maja 2016

...

pechowo?

na pewno na odległość.

...

Tagi: życie
08:17, thalie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 maja 2016

...

Wroclove!

...

wycieczka z mojego kołchozu. serio.

pewnie bym na nią nigdy nie trafiła gdyby nie rozpacz w oczach BeBe na wieść, że pokoi trzyosobowych nie ma i będzie kogoś miała obcego z sobą.

lista rezerwowa. 

prawie 2 tygodnie czekania.

prawdopodobnie pomogły prognozy pogody zapowiadające deszczowo-temperaturowy kataklizm dla regionu.

30 kwietnia o 7 rano zapakowałam się z BeBe do autokaru.

...

to były bardzo intensywne 4 dni. 3 w samym Wrocławiu i 1 na objeździe okolicy - Oleśnica, Milicz, Nowy Zamek, Sułów (karp!) i Trzebnica.

dużo chodzenia. napięty program.

nie mogę powiedzieć, że poznałam Wrocław, ale wiem już gdzie pójdę gdy pojadę tam sama.

a pojadę.

bo jest warty wysiłku.

bo się zakochałam.

bo jest idealną średnią pomiędzy zabytkowym, ale ciasnawym Krakowem, a ogromną, ale przytłaczającą owym ogromem Warszawą.

moja nowa druga miłość.

zaraz po Gdańsku.

...

Tagi: podróże
20:03, thalie
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 marca 2016

...

przygotowania do wyjazdu.

Krasnolud daje mi kartkę z wydrukowanymi adresami.

Krasnolud: ten pierwszy do małych paczek, a na ten drugi tylko listy.

wiedźma: czyli na ten pierwszy słać jedzenie, a na drugi dobre słowo?

...

jest jeszcze trzeci adres.

do załatwień oficjalnych.

ten w razie czego podam policji.

...

wtorek, 16 lutego 2016

...

to już oficjalne: Krasnolud wyjeżdża.

na rok.

do Japonii.

wiele osób pyta mnie: nie boisz się?

ale czego mam się bać? ludzie nie potrzebują potężnych odległości by robić sobie wzajem moralną i emocjonalną krzywdę.

...

Tagi: życie
09:05, thalie
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 stycznia 2016

...

wszyscy tak samo śmiesznie wyglądamy biegnąc przez rondo.

...

Tagi: obrazki
08:10, thalie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 stycznia 2016

...

mów do mnie prosto.

bez miejsca na domysły.

może wówczas będę mniej gniewna.

...

Tagi: refleksje
12:16, thalie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 grudnia 2015

...

z licencją na zabijanie.

i z nadanym numerem.

może z limitowanej edycji?

a tak poważnie: nie darzę sympatią Jamesa Bonda. i nigdy nie oglądałam filmów o przygodach szpiega Jej Królewskiej Mości. no, "Skyfall" widziałam w jakieś święta. nuuuudne, że aż się zastanawiałam dlaczego ja ciągle tkwię przed ekranem. i nagle, ni z tego, ni z owego, chęć mnie wzięła nieodparta by do kina na nowego Bonda pójść.

starość? - pomyślałam. 

Krasnolud się zgodził. poszliśmy.

wprawdzie w kinie mieli awarię i bilety mamy wypisane ciut drżącą ze zdenerwowania ręką Pani Kasjerki, ale dotarliśmy.

po seansie stwierdziłam, że głupie to nieprzeciętnie. ale do domowej kinoteki nabędę. dlaczego? bo ten film fabularnie to katastrofa, ale wizualnie... już początkowa scena w Meksyku jest ucztą dla oczu. szczególnie moment, w którym odziany w czarny frak z nadrukiem/haftem szkieletu Bond zmierza do windy. i te kości na fraku poruszają się, falują. wspaniałe!

sam bohater nie powala. sprawia wrażenie rozchwianego emocjonalnie i słabego człowieka. zupełnie jakby miał w pewnym momencie usiąść na chodniku i zapłakać. już w "Skyfall" zauważyłam tę cechę u niego i jakoś mi z tym źle. no i ten Daniel Craig... z workiem na głowie kawał pięknego mężczyzny. niestety twarz psuje efekt.

...

czwartek, 26 listopada 2015

...

wiedźma sporządza herbatkę. biały czajnik z finezyjnym dziubkiem. filiżanka. smokey earl grey.

zza ściany słychać blok reklamowy w tv.

przez szum gotującej się wody uszu wiedźmich dobiega: na nosku na Nosalu, na policzkach blisko Ustki...

- na pośladkach tam gdzie Rowy? - zawiesza się wiedźmowy mózg wizualizując odparzoną niemowlęcą pupę.

...

ponieważ wiedźmę od czasu miłości odkrytej i nieskrywanej względem Kojaka kręcą łysi obejrzała "The Last Witchhunter". z dziką przyjemnością. mimo, że durne.

...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 69
Archiwum