...
dziś będzie odmiennie, bo uskuteczniać malkontenctwo będę. taki kaprys mam.
...
czas jakiś temu podpisywałam umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych z operatorem moim, którego nazwa w tytule stoi i ukrywać jej nie zamierzam, choć to podobno kryptoreklama. podczas miłej rozmowy z przemiłą konsultantką o mojej super-ekstra-fantastycznej nowej taryfie postanowiłam ulżyć szafie i przeszłam sobie na usługę fakturowania zwaną f@kturą. istotą f@ktury jest: oszczędność czasu, dostęp 24 godziny na dobę do stanu naszych wobec operatora zobowiązań, o oszczędzaniu lasów nie wspominając, bo papierów zero. sam operator usługę swą zachwala w sposób następujący:
Wybierając f@kturę zyskujesz szybki i wygodny dostęp do informacji o
swoich fakturach i usługach w serwisie I-BOA, a także pozbywasz się
kłopotów związanych z papierową przesyłką i nie musisz już więcej
czekać na listonosza. Wystarczy tylko zrezygnować z otrzymywania
faktury i swobodnie korzystać przez Internet z informacji o wystawionej
fakturze. Przyłącz się do realizowanych przez Erę działań na rzecz
zachowania środowiska naturalnego.
ślicznie, prawda?
działać to to działa. w dniu, w którym operator dokonuje rozliczenia stanu mojego rachunku otrzymałam ślicznego smsa, w którym stało, że już fakturkę przez internet obejrzeć mogę, że kwota jej taka-to-a-taka, a numer następujący. sczytałam-spłaciłam-spławiłam. naiwna myślałam, że skrzynka moja korespondencji już żadnej od Ery nie ujrzy. i błąd, naiwność i brak wyobraźni.
wczoraj ujrzała. cudna, szarawa koperta... a, nie! stój! nie szara, tylko ekologiczna! myślę: może zmiany w regulaminie, albo jeszcze korekta do poprzedniej faktury, albo... nie było to żadne z "albów", o których zdołałam pomyśleć. była to zwykła oferta handlowa. piękna bardzo, kolorowa, na twardym i błyszczącym papierze. w kopercie ekologicznej. nie wiem jak dla innych, ale dla mnie jest to robienie z klienta kretyna. z drugiej strony hasło reklamowe operator ma trafne bardzo: Takie rzeczy to tylko w ERZE!
a może nie? przy najbliższej okazji sprawdzę w co zapakują zakupione ciuszki w mojej ulubionej sieciówce jeśli nie zechcę eko-torby, której zakup przyczynia się do ratowania foki szarej żyjącej w naszym cudnym Bałtyku.
...