...ścieżka na stos...
Blog > Komentarze do wpisu

Wrocław?

...

Wroclove!

...

wycieczka z mojego kołchozu. serio.

pewnie bym na nią nigdy nie trafiła gdyby nie rozpacz w oczach BeBe na wieść, że pokoi trzyosobowych nie ma i będzie kogoś miała obcego z sobą.

lista rezerwowa. 

prawie 2 tygodnie czekania.

prawdopodobnie pomogły prognozy pogody zapowiadające deszczowo-temperaturowy kataklizm dla regionu.

30 kwietnia o 7 rano zapakowałam się z BeBe do autokaru.

...

to były bardzo intensywne 4 dni. 3 w samym Wrocławiu i 1 na objeździe okolicy - Oleśnica, Milicz, Nowy Zamek, Sułów (karp!) i Trzebnica.

dużo chodzenia. napięty program.

nie mogę powiedzieć, że poznałam Wrocław, ale wiem już gdzie pójdę gdy pojadę tam sama.

a pojadę.

bo jest warty wysiłku.

bo się zakochałam.

bo jest idealną średnią pomiędzy zabytkowym, ale ciasnawym Krakowem, a ogromną, ale przytłaczającą owym ogromem Warszawą.

moja nowa druga miłość.

zaraz po Gdańsku.

...

niedziela, 08 maja 2016, thalie
Tagi: podróże

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: